Kłęby dymu nad miastem!
Dodano:
27 czerwca '08r. przez Linek
Blisko cztery godziny trwała akcja strażaków i leśników, którzy 24 czerwca br. popołudniem walczyli z żywiołem w miejscowości Sobienie Biskupie pod Otwockiem.
Początkowo płonęła tylko łąka, ale pożar przeniósł się na sąsiadujący z nią las. Straż pożarna została
zaalarmowana przez leśników, którzy namierzyli ogień za pomocą monitoringu. Do akcji ratowniczej przyłączyli się strażacy z całego powiatu, jak również z Warszawy. Obojętni nie pozostali także leśnicy i ochotnicy.
Pożar gasiło w sumie ponad kilkadziesiąt osób. Spłonęło ok.30 ha. Jak podaje ogólnopolska gazeta Dziennk, ogień było widać z odległości ponad 15 kilometrów. Pożar został opanowany około godz.
17:00. Jednak dogaszanie leśnego podszycia trwało do wieczora
- Musieliśmy wykorzystać specjalistyczny sprzęt. Sprowadziliśmy m.in. samochód cysternę o pojemności 25tys. litrów, a także dwa samoloty pożarnicze Dromader. Każdy z nich zabiera na pokład 2,5 tys. litrów wody i zrzuca tzw. bombę wodną - tłumaczy w rozmowie z dziennikarzami
Dziennika Paweł Frątczak, rzecznik prasowy Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej. Jak na razie przyczyna powstania pożaru jest nieznana.
OSP Góra Kalwaria w tym dniu kiedy wybuchł pożar była wzywana do 4 alarmów fałszywych w dobrej wierze. " Duży dym z pożaru lasu w pow. otwockim, który był dobrze widoczny z Góry Kalwarii spowodował, że ludzie myśląc że pali się gdzieś blisko dzwonili pod 998 i mówili, że jest duże zadymienie"- relacjonuje strażak z Góry Kalwarii.
zaalarmowana przez leśników, którzy namierzyli ogień za pomocą monitoringu. Do akcji ratowniczej przyłączyli się strażacy z całego powiatu, jak również z Warszawy. Obojętni nie pozostali także leśnicy i ochotnicy.

Pożar gasiło w sumie ponad kilkadziesiąt osób. Spłonęło ok.30 ha. Jak podaje ogólnopolska gazeta Dziennk, ogień było widać z odległości ponad 15 kilometrów. Pożar został opanowany około godz.
17:00. Jednak dogaszanie leśnego podszycia trwało do wieczora
- Musieliśmy wykorzystać specjalistyczny sprzęt. Sprowadziliśmy m.in. samochód cysternę o pojemności 25tys. litrów, a także dwa samoloty pożarnicze Dromader. Każdy z nich zabiera na pokład 2,5 tys. litrów wody i zrzuca tzw. bombę wodną - tłumaczy w rozmowie z dziennikarzami
Dziennika Paweł Frątczak, rzecznik prasowy Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej. Jak na razie przyczyna powstania pożaru jest nieznana.

OSP Góra Kalwaria w tym dniu kiedy wybuchł pożar była wzywana do 4 alarmów fałszywych w dobrej wierze. " Duży dym z pożaru lasu w pow. otwockim, który był dobrze widoczny z Góry Kalwarii spowodował, że ludzie myśląc że pali się gdzieś blisko dzwonili pod 998 i mówili, że jest duże zadymienie"- relacjonuje strażak z Góry Kalwarii.
Oceń informację
Najnowsze aktualności
Komentarze
Bronek - 18 sierpnia '08r. 22:17
Spłonęło ponad 93 hektarów !!! skąd wy macie takie bzdurne informacje ....odpowiedź redakcji
Linek - 18 sierpnia '08r. 22:21
Dodaj swój komentarz











