Gorący temat cięć w oświacie. Tak było na debacie [RELACJA]

Dodano: 4 lipca 2024; Joanna Kuźmin-Wańkowicz W poniedziałkowe popołudnie w Ośrodku Kultury w Górze Kalwarii odbyła się debata dotycząca oszczędności w gminnej oświacie.


News will be here

Sprawa oszczędności w gminnej oświacie wzbudziła ogromne kontrowersje, o czym pisaliśmy na łamach GoraKalwaria.net.  

Na wniosek rodziców oraz radnych zorganizowano debatę na ten temat. Poniedziałkowe spotkanie w Ośrodku Kultury poprowadził radny powiatowy, Robert Kornberg.

Wiceburmistrz: cięcia nie są wcale tak duże jakby się wydawało


Jako pierwszy swój punkt widzenia przedstawił zastępca burmistrza, Mateusz Baj. Rozpoczął od tego, że obecnie w temacie oświaty dzieje się w gminie bardzo dużo, a mianowicie rozbudowywane są trzy placówki: w Czersku, Kątach i Czaplinku. Koszt tych inwestycji wynosi ponad 10 mln zł. Co więcej, po zakończeniu tych inwestycji planowana jest rozbudowa Szkoły Podstawowej nr 2 i budowa całkowicie nowej szkoły w okolicach Rybia.

Zastępca Burmistrza posłużył się liczbami, aby zobrazować, że cięcia nie są wcale tak duże jakby się wydawało. Przykładowo :

- wydatki w oświacie w 2019 r. wynosiły 49 mln (36% budżetu)
- w roku obecnym jest to 98 mln (49% budżetu)

Liczba dzieci uczęszczających do szkół:
- w 2018 r. – 3506 dzieci
- w 2024 - 3529 dzieci

Liczba etatów pracowników:
- w 2018 r. – 524
- w 2024 r. – 677

Liczba etatów nauczycieli:
- w 2018 r. - 391
- w 2024 r. – 529

Wiceburmistrz wyraził nadzieję, że podczas spotkania uda się znaleźć kompromis.

Nie będzie szynki prosciutto, ale indycze serdelki


Głos w sprawie zabrała reprezentantka grupy 1339 rodziców, którzy podpisali się pod petycją a także specjalistka, nauczycielka oraz mama dziecka ze specjalnymi potrzebami, pani Anna Uśniacka.

By lepiej zobrazować problem porównała cięcia w budżecie do wędlin: szynki prosciutto,  o której może tylko pomarzyć jako terapii zapewniającej dzieciom wszelkie potrzeby; szynki szwagra, czyli etapu na jakim terapia jest w chwili obecnej i indyczych serdelków czyli sytuacji, która będzie po wdrożeniu cięć i oszczędności.

W przygotowanej prezentacji pokazała realny problem, jaki te cięcia budżetu za sobą niosą, i o ile zmniejszy się wymiar godzin w poszczególnych szkołach z podziałem na poszczególnych specjalistów, takich jak: logopeda, psycholog, pedagog, terapeuta pedagogiczny czy nauczyciel współorganizujący kształcenie.

Jak zauważyła, równolegle do tej sytuacji, liczba orzeczeń dzieci o niepełnosprawności z roku na rok drastycznie rośnie, dla przykładu w roku 2014 było ich 17 tys., w roku 2021 66,3 tys., w roku 2022 82,2 tys.

153 dzieci na jednego specjalistę


Według raportu z badania Instytutu Badań Edukacyjnych w szkołach ocenianych negatywnie na jednego specjalistę przypada więcej niż 150 uczniów, a w szkołach ocenianych pozytywnie na jednego specjalistę przypada średnio 107 uczniów. Gdy zapytała losowo wybranego specjalistę z jednej ze szkół w gminie, dowiedziała się, że przypada na niego 153 dzieci, a są te jedynie dzieci które kontynuują naukę, nie wliczając tych które dopiero przejdą w nowym roku szkolnym badania przesiewowe.

W marcu 2024 odbyło się Gminno-Powiatowe Forum Edukacyjne na które przyjechali przedstawiciele szkół z powiatu piaseczyńskiego: dyrektorzy, nauczyciele, przedstawiciele poradni psychologiczno-pedagogicznej, gdzie przedstawiciel naszej gminy opowiedział o ograniczeniach i trudnościach placówek oświatowych na terenie gminy Góra Kalwaria, a były to:

- niewystarczająca ilość godzin pracy specjalistów w stosunku do realnych potrzeb
- brak odpowiedniego miejsca dla ucznia przejawiającego zachowania trudne tzw. miejsce wyciszeń
- brak specjalistów
- ograniczona możliwość wsparcia uczniów ze specjalnymi potrzebami w przypadku zwolnień lekarskich
- brak ograniczone środki na zakup pomocy specjalistycznych
- ograniczona ilość pomieszczeń do prowadzenia zajęć indywidualnych.

Specjaliści w szkołach rozpoznają potrzeby edukacyjne i rozwojowe dzieci, przyczyniają się do wzrostu efektywności działań w zakresie wsparcia, współpracują z nauczycielami przez co nauczanie jest adekwatne do potrzeb dziecka, rozwijają kulturę włączania i dzieci są akceptowane a ich „inność” traktowana jako atut a nie wykluczane.

Resort edukacji narodowej jako jeden z priorytetów na rok 2024/2025 uznał wspieranie dobrostanu dzieci i młodzieży, ich zdrowia psychicznego. Rozwijanie u uczniów i wychowanków empatii i wrażliwości na potrzeby innych. Podnoszenie edukacji włączającej i umiejętności pracy z zespołem zróżnicowanym.

Według UNICEF Poland 1/7 dzieci cierpi z powodu zaburzeń zdrowia psychicznego.

10 października 2023 roku Burmistrz Góry Kalwarii oraz inni radni podpisali „Alians przeciw depresji”. Są to działania małych społeczności, które mają na celu wspierać ludzi dotkniętych depresją w tym dzieci i młodzież. Tekst deklaracji brzmi:

„W ramach swoich działań i kompetencji zobowiązujemy się do podejmowania dobrych praktyk Komisji Europejskiej i Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w upowszechnianiu w społeczności powiatu piaseczyńskiego wiedzy o leczeniu i rozpoznawaniu depresji. Chcąc przeciwdziałać kryzysom psychicznym u dzieci, młodzieży oraz dorosłych mieszkańców powiatu piaseczyńskiego planujemy wspólnie z podmiotami leczniczymi, placówkami oświatowymi, organizacjami pozarządowymi oraz społecznością lokalną promować zdrowie psychiczne”.

Nasze dzieci to jest nasza przyszłość


Zastępca burmistrza na szereg tych danych i wskaźników odpowiedział, iż cała analiza poprzedzająca działania urzędu miasta została wykonana przez panią Elżbietę Rabendę, a nie jest to pani „która siedzi za biurkiem i jest oderwana od rzeczywistości”. Co więcej, optymalizacja była konsultowana z dyrektorami poszczególnych placówek. Oczywiste jest też, że dyrektorzy do tych redukcji etatów nie podeszli entuzjastycznie i mieli inne zdanie na ten temat. Dlatego trzeba było wypracować jakiś kompromis. Z dyrektorami odbędzie się jeszcze spotkanie w drugiej połowie sierpnia, kiedy dotrą już wszystkie orzeczenia i będzie znana dokładna liczba dzieci wymagających wsparcia. - Po to są właśnie aneksy do arkuszy bo różne rzeczy się zmieniają, orzeczeń przybywa i tych zgód na to by zatrudnić dodatkowego nauczyciela współorganizującego jest mnóstwo – tłumaczył Mateusz Baj.

Zwrócił też uwagę, że nie w każdej szkole dyrekcja przyjęła zaproponowaną ilość redukcji etatów. Dla przykładu w Szkole Podstawowej nr 2 osiągnięto zadawalający obie strony kompromis, a w zespole szkół ogólnokształcących etatów będzie dwa razy więcej niż zaproponowało ministerstwo, zgodnie z wolą pani dyrektor.

Głos zabrała również przewodnicząca rady rodziców ze Szkoły Podstawowej w Czersku,  pani Katarzyna Jarosz. – Nasze dzieci to jest nasza przyszłość, to one będą pracowały na naszą emeryturę i jak my im dziś nie pomożemy to nie mamy się czego spodziewać. Ja bym chciała żeby takie dzieci za 10, 20 lat razem z nami pracowały, razem z nami organizowały imprezy, razem z nami spędzały czas i mogły też zakładać rodziny. A jak my im dziś nie pomożemy to albo sobie coś zrobią i ich nie będzie albo będą na tyle wykluczeni, że może wrócimy do obozów? Panowie, bardzo bym chciała żebyście tu, dziś zadeklarowali, że takiej pomocy dzieciom nie zabraknie i one będą właściwie zaoopiekowane – zakończyła.

Burmistrz: żadne dziecko nie zostanie bez pomocy


Do sprawy odniósł się również burmistrz Arkadiusz Strzyżewski. - Aby zapewnić, że każde dziecko otrzyma niezbędną pomoc psychologiczną musimy podejść do każdej placówki indywidualnie. Rozmowy, które odbędą się między 20 a 31 sierpnia dotyczyć będą konkretnie każdego dziecka. I o tym chciałabym tu dziś państwa zapewnić, że żadne dziecko nie zostanie bez pomocy. Zrobimy wszystko by ten wysoki poziom wsparcia utrzymać, szerzej spojrzeć na tą optymalizację i faktycznie pomoc psychologiczno-pedagogiczna nie jest najlepszym tematem do optymalizacji – stwierdził burmistrz.

Podczas debaty rzucał się oczy brak dyrektorów szkół, dla których ten problem również powinien być ważny.

Cel debaty został jak sądzę osiągnięty. Jedna strona przedstawiła wnikliwie problem znając go od środka, druga wysłuchała i zadeklarowała rozmowy i indywidualne podejście do każdej placówki i każdego dziecka.

Czekamy zatem na dalszy rozwój wydarzeń i liczymy, że gmina stanie na wysokości zadania.

Dodaj swój komentarz

Imię (pseudonim):

Treść:

Komentarze (14)

mieszkaniec

Data: 5 lipca 2024, 07:55 ciekawe dlaczego zabrakło dyrektorów, żeby nie pogrążyć swojego szefa?
może nowy wiceburmistrz będzie świadczył pomoc potrzebującym dzieciom? w końcu z tych kilku milionów, co obcięto na oświatę chopak przytuli ok. 250 tys. rocznie.
Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz, skoro liczba dzieci się nie powiększyła od 6 lat, rozbudowano 3 szkoły, a w planach jest również rozbudowa szkoły nr 2, to po co kolejna szkoła? czy mam wyż demograficzny?

?

Data: 5 lipca 2024, 09:35 skoro wydatki na oświatę stanowią blisko 50% budżetu, to może zastępca od oświaty powinien mieć wykształcenie pedagogiczne rozszerzone o ekonomiczne? to jednak dość duży kawałek tortu w funduszach gminy i widać, że są tam jednak jakieś niedociągnięcia. A co na to wszystko taki organ, który wspiera, a właściwie powinien wspierać burmistrza w tego typu sprawach (ZOPO)? czy szef tego przybytku był na spotkaniu z rodzicami?


Rodzić

Data: 5 lipca 2024, 11:23 Dno i wodorosty Burmistrz podnosi sobie wynagrodzenie i radni a kasy na dzieci brak ? Wstyd i jeszcze raz wstyd - Więcej zróbcie punktów z automatami w mieście i opłaty będę z tego ? Więcej papierosów sprzedawajcie w czwartek i piątek na rargu i będzie kasa ;) Dno

Lidka

Data: 5 lipca 2024, 12:28 Proszę pamiętać, że godziny to nie wszystko. Warunki w jakich pracują specjaliści, brak funduszy na szkolenia i pomoce, to woła o pomstę do nieba.

@@

Data: 5 lipca 2024, 12:31 Hmm a to ciekawe ..dyrektorzy nie przyszli czyli mają w nosie problemy dzieci z orzeczeniami ...bo to dyrektorzy organizują pracę specjalistów w swoich placówkach ..to pokazali w ten sposób zainteresowanie problemem dzieci...a czy dyrektor ZoPo.. był na tejże debacie. czy też umywa ręce od tematu.???

Zły

Data: 5 lipca 2024, 12:53 Czegoś tu nie rozumiem,dzieci w szkołach podobna ilość jak w poprzednich latach ,a pracowników ok.70% więcej ,to co będzie taniej !?

Olama

Data: 5 lipca 2024, 14:53 Specjalistów coraz więcej, nauczycieli też. Dzieci coraz mniej. No eureka. I będzie coraz więcej. Kiedyś nikt dzieci na dyżury nie przysyłał, kiedyś większość nie musiała korzystać z pomocy PP. Kiedyś rodziny były cale i zdrowe. I co tu jest nie jasne. Najlepiej tych nauczycieli wysłać na księżyc, wszystkich wysłać do edukacji domowej i rodzice sami będą ogarniać Brianków i Jessiczki. Nauczyciele wbrew pozorom są pracy nauczeni więc sobie jakoś bez instytucji szkoły poradzą.

Ewa

Data: 6 lipca 2024, 06:40 Pani Usniacka ..ja wybieram serdelki indycze zamiast tej proponowanej przez panią szynki ...bo to że drogie to wcale Nie znaczy że dobre i
zdrowe ....i tak samo jest z dziećmi ..to że dużo specjalistów .Nie świadczy wcale o tym że dzieci niepełnosprawne .są bardziej zaopiekowanie ...ważne jest żeby na papierze było dużo napisane....wiem jak wygląda taka praca ....też jestem pracownikiem i na codzien to widzę .......praca pokora i umiar ...jak to kiedyś ktoś powiedział.....a robił co innego ...


Ooo

Data: 6 lipca 2024, 07:04 Ale przecież za każdym dzieckiem z dysfukcja (nie jest ważne jakiego typu) idą większe dotacje z Ministerstwa i to liczone w kilka tysięcy - to jaki brak środków na pomoce dla tych dzieci?
A dyrektorzy szkół? Po prostu dbają o stołki i nie chcą się narazić - tacy nie powinni takich stanowisk zajmować.

Lucek

Data: 6 lipca 2024, 13:09 Cięcia czy nie, dzieci możnych tego świata kończą prywatne szkoły bo publicznych by nie ukończyli !

Ten

Data: 6 lipca 2024, 16:52 Pan Burmistrz niech zrobi porządek z ZGK i się mu pieniądze znajdą .Kazdy tam rąbie na lewo i prawo - swoje firmy mają i prywatę w robią a potem załatwić nic nie można bo układy i układziki .Reka rękę myje ,Oczywiście wszystko się pod ochroną naszych władz ;)

rodzic

Data: 6 lipca 2024, 20:38 Gratuluję dyrektorom zainteresowania, dyr zopo do wymiany!

Alleluja !

Data: 7 lipca 2024, 10:16 @Ten
Kilka spraw : w Warszawie w ratuszu rządziła mafia !
W mętnej wodzie łatwiej się ryby łowi !
Podczas przebudowy kanalizacji i wodociągu firma wodę doprowadzała do granicy posesji dalej samemu na własny koszt ! A ilu właścicieli teraz ma pole do popisu by skręcić na lewo ?

Wyborca

Data: 8 lipca 2024, 22:20 Jeżeli dziecko nie może dać rady w normalnej szkole, to powinno chodzić do specjalnej. To znacznie lepsze rozwiązanie dla dzieci i tych z orzeczeniami i dla wszystkich. Obecnie wszystko skupia się na dzieciach z opinią lub orzeczeniem, nie ma czasu na te w normie, bez deficytów a dzieci zdolne to już całkiem marginalizowane. Trzeba przywrócić właściwie proporcje. Często nauczycieli nie jest w stanie realizować programu bo ktoś ma napad agresji, rzuca, gryzie, kopie ...Jemu wolno bo ma papiery. Nie można się skupić na lekcji bo kolega z ADHD spaceruje po klasie i rozmawia, innemu drugi nauczyciel tłumaczy to co tłumaczy pierwszy. Dlatego kto ma kasę to kształci dzieci w prywatnych szkołach