Ta strona wykorzystuje pliki cookie do analizowania ruchu i mierzenia skuteczności reklam.
Dowiedz się więcej ZGODA

Ostatni dowódca pułku

Dodano: 7 lipca 2016; W chwili wybuchu II wojny światowej I Pułkiem Artylerii Najcięższej w Górze Kalwarii dowodził płk Józef Rymut. Oto jego dzieje spisane przez rodzinę.

Józef Rymut urodził się 26 lutego 1894 r. w Zawadzie koło Dębicy.

Przed przybyciem do Góry Kalwarii

Ojciec Józefa – Michał – nadzorował robotników pracujących przy budowie dróg. Ożenił się ze swoją służącą Karoliną Słotą. Józef miał trzech braci. Najstarszy z nich – Stanisław – zginął na froncie I wojny w bitwie pod Kraśnikiem.

Józef w 1905 r. ukończył Szkołę Podstawową w Zawadzie, a w 1913 r. C.K. Gimnazjum im. Franciszka Józefa w Dębicy. Nie było go stać na stancję, dlatego codziennie chodził do szkoły z Zawady na piechotę. Na czesne dorabiał, pracując całe wakacje przy torach kolejowych przebiegających przez Zawadę.

W czasach gimnazjalnych był członkiem organizacji Strzelec. Jako jej członek po wybuchu I wojny światowej zgłosił się w Krakowie do wojska. Prawdopodobnie jako jeniec armii austro-węgierskiej znalazł się na terenie Francji i wstąpił do Błękitnej Armii gen. Józefa Hallera. Służył w II Pułku Artylerii Lekkiej i wraz z nim w maju 1919 r. przybył do Polski. Pułk przemianowany w kraju na 11. Kresowy Pułk Artylerii Polowej brał udział w zajmowaniu Pomorza, uczestniczył również w wojnie polsko-bolszewickiej w 1920 r.

W polskiej armii Józef Rymut w 1918 r. został odnotowany w stopniu porucznika. W walkach toczonych w sierpniu 1920 r. w ramach Bitwy Warszawskiej w stopniu porucznika dowodził 7. baterią II dywizjonu 11. Pułku Artylerii Polowej. W bitwie pod Ossowem 14 sierpnia 1920 r., 7. bateria wystrzelała 380 pocisków. Spowodowało to rozbicie tyraliery rosyjskiego wojska i miało znaczny wpływ na dalszy przebieg bitwy.

Po I wojnie światowej Józef Rymut pełnił służbę głównie na Kresach: w Stanisławowie, Gródku Jagiellońskim i Stryju, a także Rzeszowie i Przemyślu.

Od 1927 r. Rymut pracował na stanowisku wykładowcy Centrum Wyszkolenia Artylerii w Toruniu. Jednocześnie był w kadrze oficerów artylerii. Ten okres przyniósł też ważne wydarzenia w jego życiu osobistym. W 1926 r. ożenił się  z pochodzącą z Jarosławia Marią Kowalską. Ślub odbył się w Krakowie, gdzie mieszkał brat Marii – Bronisław, który był adwokatem. W 1927 r. państwu Rymutom urodził się w Toruniu jedyny syn Roman.

W 1929 r. ppłk Józef Rymut został dowódcą dywizjonu I Pułku Artylerii Górskiej w Stryju, a od 1932 r. zastępcą dowódcy pułku.

W Górze Kalwarii

Od 2 maja 1936 r. do klęski wrześniowej 1939 r. Józef Rymut był dowódcą I Pułku Artylerii Najcięższej w Górze Kalwarii.

W tym czasie pułk był przezbrojony w nowy sprzęt zakupiony w czechosłowackiej fabryce Škoda, powstawały nowe budynki. W roku budżetowym 1936/37 koszt wybudowania 5 garaży na sprzęt motorowy wyniósł 360 000 zł. Od 1935 r. kierowano do pułku poborowych głównie z Warszawy i Łodzi ze względu na wysoki poziom ich wykształcenia. Wiązało się to z koniecznością nauki poborowych do prowadzenia i obsługi pojazdów mechanicznych.

Ogrom pracy związany z organizacją pułku obrazuje opinie, jake otrzymał Józef Rymut od swojego przełożonego w 1936 i 1938 r. dostępne dzięki digitalizacji zbiorów Instytutu Józefa Piłsudskiego w Nowym Jorku.

16 grudnia 1937 r. Prezydent RP Ignacy Mościcki zatwierdził wzór sztandaru dla I PAN. 26 maja 1938 na Polu Mokotowskim w Warszawie gen. dyw. Tadeusz Kasprzycki w imieniu Prezydenta RP wręczył go dowódcy pułku Józefowi Rymutowi.

Oprócz intensywnego szkolenia i ćwiczeń wojskowych w pułku toczyło się bogate życie kulturalne. Istniało kółko dramatyczne, chór, orkiestra pułkowa, organizowano wyjścia do kina i teatru. Pułk prowadził również wiele akcji społecznych: składki na rzecz miejscowego oddziału Caritasu, organizacje zabaw dla dzieci, dożywiania uczniów Szkoły Powszechnej nr 2 w Górze Kalwarii. Działalnością charytatywną zajmowały się przede wszystkim żony oficerów.

W dowód wdzięczności ze strony społeczności Góry Kalwarii ojcem chrzestnym sztandaru szkoły (obecnej „Dwójki”) poświęconego 21 czerwca 1937 r. został ppłk Józef Rymut.

Żołnierze pochodzący z naszych okolic służący pod jego dowództwem dobrze go wspominali. Często zaglądał do kuchni, by doglądać, czy są dobrze żywieni. ,,Ja kocham żołnierza” – tak często mawiał Józef Rumut, gdy przyjeżdżał w odwiedziny do rodzinnej Zawady.

II wojna światowa i tajemnicza śmierć

Gdy wybuchła II wojna światowa, I Pułk Artylerii Najcięższej wystawił trzy dywizjony artylerii najcięższej: 11., 12. i 13. W walkach obronnych dywizjony wspierały ogniem działania piechoty od Modlina po Zamość, Hrubieszów i Tomaszów Lubelski. Gdy zabrakło pocisków, moździerze, jako bezużyteczne, zniszczono, ciągniki spalono, a artylerzyści walczyli w szeregach piechoty. Pułkownik Rymut został dowódcą Ośrodka Zapasowego Artylerii Motorowej w Górze Kalwarii. Ośrodek podporządkowany Armii Lublin bronił linii Wisły na odcinku od Góry Kalwarii do Dęblina. W nocy z 6 na 7 września 1939 r. pułkownik ewakuował Ośrodek Artylerii z Góry Kalwarii przez most w Brzuminie w rejon Sobień-Jezior. 9 września żołnierze stoczyli dwie potyczki z niemieckimi patrolami. Na wiadomość o tym, że Niemcy przekroczyli Wisłę, Rymut podjął decyzję o dalszej ewakuacji w kierunku wschodnim. Według pogłosek za granicą rumuńską na pułkownika miał czekać samolot do Londynu. Okazał się jednak ułudą. Po uzyskaniu informacji o wkroczeniu na teren
Polski wojsk sowieckich oficer i część żołnierzy PAN 19 września 1939 roku przedostali się do Rumunii, potem przedostali się na Węgry.

Józef Rymut spędził lata wojny w obozie internowania w Egerze. 1 maja 1940 r. został starszym (komendantem) obozu i pełnił tę funkcję przez dwa lata. 16 maja 1942 r. doznał ciężkiego zawału serca. Od 1943 r. kierował działem szkolenia wojskowego w obozie. Było ono bardzo intensywne, bo żołnierze mieli nadzieję na walkę z wrogiem.

Żona Józefa Rymuta wraz z synem zostali eksmitowani z mieszkania w koszarach w Górze Kalwarii. Po klęsce wrześniowej udali się do Zawady i zamieszkali w domu brata Józefa – Franciszka Rymuta. Listy z obozu internowania od męża pułkownikowa przechowywała w poszewce poduszki.

Od klęski wrześniowej pułkownik cały czas miał pod osobistą opieką sztandar pułku. Z Egeru, drogą dyplomatyczną, wysłał go do Francji. Obecnie sztandar znajduje się w Instytucie Polskim i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie.

W listopadzie 1944 r., w związku z nadejściem do Egeru wojsk radzieckich, obóz został ewakuowany. Płk Józef Rymut znalazł się w oflagu III Genshagen pod Berlinem, skąd wrócił do Polski wiosną 1945 r.

Po ciężkim zawale serca w obozie internowania Józef Rymut nie musiał wracać do służby wojskowej. Mimo próśb rodziny, by zrezygnował z dalszej służby, zgłosił się jednak do wojska i został do niego powołany w lipcu 1945 r. Wkrótce zaczął pełnić funkcję szefa sztabu artylerii w Toruniu. Od marca 1946 r. był dowódcą 39. pułku artylerii 10. Sudeckiej Dywizji Piechoty w Jeleniej Górze. Zginął 7 IX 1946 r. śmiertelnie ranny podczas ćwiczeń artylerii w powiecie lwóweckim w okolicy Jeleniej Góry od pocisku armaty ZiS-3.

Pociski miały padać przed miejscowością Pasiecznik. Strzelano do celów zakrytych. Między tymi miejscami znajdował się punkt obserwacyjny z oficerami wewnątrz. Wystrzelony pocisk nie doleciał do celu, ale trafił płk. Rymuta i rozerwał jego ciało na strzępy. Fragment kości wbił się w policzek stojącego obok ppłk. Bełdyckiego. Zginął też major-inspektor ze sztabu armii i telegrafista. Po wypadku było prowadzone śledztwo, ale do dziś nie wiadomo, dlaczego tak doświadczeni artylerzyści umieścili punkt obserwacyjny na linii lotu pocisku.

Rodzina pułkownika Rymuta wierzy, że śmierć pułkownika nie była przypadkowa, ponieważ jej zdaniem był niewygodny dla nowej władzy, nie mógł się pogodzić z nowym powojennym porządkiem w polskiej armii.

Płk. Józef Rymut spoczął na Cmentarzu Rakowickim Wojskowym w Krakowie.

Bibliografia:
1. Jan Składzień „Za ciasnym wydał mi się ten zakątek”, Kraków 1982.
2. Piotr Zarzycki „Zarys historii pułków polskich w kampanii wrześniowej 1 Pułk Artylerii Najcięższej”.
3. Tadeusz Lachowicki-Czechowicz „Dziennik egerski zapiski komendanta obozu oficerów polskich na Węgrzech”.
4. Marek Tarczyński „Studium historyczne określające obszar i przebieg działań bojowych pod Leśniakowizną i Ossowem 13 – 14 sierpnia 1920 r. toczonych w ramach Bitwy Warszawskiej”.
5. Kazimierz Satora „Opowieści wrześniowych sztandarów” s. 339-340.
6. „Rocznik Oficerski” 1923, 1924, 1928, 1932.
7. „Dziennik Personalny M. S. Wojsk” nr 15 z 23.08.1929 r. oraz nr 1 z 21.01.1930 r.

Autor opracowania: Anna Mika (wnuczka Franciszka, brata Józefa Rymuta), skróty pochodzą od redakcji.

Dziękujemy Michałowi Asmanowi i jego stronie www.wojsko-gora-kalwaria-.manifo.com za udostępnienie materiału



Dodaj swój komentarz

Imię (pseudonim):

Treść:

Komentarze (0)

Na razie nie ma żadnych komentarzy - Twój może być pierwszy!