Roboty w Solcu. Kierownik do policjantów: Myślałem, że może tak być

Dodano: 19 kwietnia 2024; st. asp. Magdalena Gąsowska / Fot. KPP w Piasecznie 33-letni kierownik budowy w nieprawidłowym oznakowaniu prac nie widział niczego niepokojącego. "Myślałem, że może tak być" - usłyszeli funkcjonariusze.


News will be here

Obowiązujący stan prawny nakłada na wykonujących wszelkie roboty w pasie drogowym, obowiązek uzyskania decyzji zezwalającej na możliwość zajęcia drogi - zarówno jezdni jak też chodnika, torowiska, drogi dla rowerów czy też pobocza. Pozwolenie bądź decyzja wydawana jest tylko po uzyskaniu zatwierdzenia projektu czasowej organizacji ruchu drogowego o czym często nie pamiętają wykonawcy robót drogowych. Jest to o tyle ważne, że w projektach znajduje się wskazanie w jaki sposób prawidłowo należy zabezpieczyć teren, gdzie prowadzone są prace, by każdy z uczestników ruchu mógł czuć się bezpiecznie.

Funkcjonariusze piaseczyńskiej "drogówki" w miejscowości Solec natrafili na prace drogowe wykonywane w pasie drogowym. Ich uwagę przykuło to, że znaki ostrzegawcze A-12b i A-12c ustawione są niezgodnie z tym, po której stronie zwężenie drogi występuje. Ponadto, pozostałe znaki drogowe zostały przez wykonawcę robót przymocowane do... przydrożnych drzew, co również nie jest zgodne z przepisami.

Przybyły na miejsce właściciel firmy nie widział w tym jednak żadnego problemu. Uwagi policjantów nie zrobiły na nim większego wrażenia. "Myślałem, że może tak być" - usłyszeli mundurowi. Tak być jednak nie mogło, a spotkanie ze stróżami prawa zakończyło się mandatem karnym w wysokości 2000 złotych oraz reprymendą ze strony funkcjonariuszy, że takie sytuacje mogą doprowadzić do czyjegoś nieszczęścia.




Dodaj swój komentarz

Imię (pseudonim):

Treść:

Komentarze (4)

Asdf

Data: 19 kwietnia 2024, 12:21 Przy ul. Kalwaryjskiej w GK robią bez żadnego oznakowania, nawet nie ma tabliczki informacyjnej o inwestycji (przynajmniej nie dostrzegłem). Pracują od rana do późnych godzin, ciężarówki rozjeżdżają chodnik i parking. Ciekawe czy mają pozwolenie na zajęcie pasa drogowego. Widać tam pośpiech...

Olo

Data: 19 kwietnia 2024, 16:33 A kiedy Cisza Wyborcza???skończcie już z tym pisaniem ... dosyć ..cisza wyborcza od północy i ani mru mru...

Ja

Data: 19 kwietnia 2024, 21:02 Na przejeździe kolejowym w Czachówku stał przez długi czas znak "stop" który tam ustawiono niezgodnie z zasadami ustawienia znaków, miał rozmiar jakiego nie ma w rozporządzeniu o ustawianiu i wymiarach znaków drogowych. Drogówka z Piaseczna nie tylko nie reagowała przez ponad dwa lata ale jeszcze za niestosowanie się do tego niby znaku wystawiała mandaty. Drogówka z Piaseczna pewnie walczy o złotego lizaka. Nie ważne za co zgodnie z prawem czy nie aby mandat.

Gwoli prawdy

Data: 23 kwietnia 2024, 08:02 Brawo, cóż za spektakularny sukces!
Gość to lokalny przedsiębiorca, zatrudniający miejscowych pracowników, płacący w tej gminie podatki. Zapłacił kilka tys. za projekt organizacji ruchu na czas robót, potem następne gminie za ich realizację. Jego winą jest fakt, że pracownik powiesił znak pokazujący zwężenie jezdni nie z tej strony.Inne znaki , informujące o prowadzeniu prac znajdowały się na właściwym miejscu.Spowodowało to wręcz zasadzkę ze strony policji, interwencję trzech radiowozów, okrążających teren prac w celu nałożenia mandatu.oczywiście nie pojawili się tam przypadkowo, ale na wniosek lokalnej przywódczyni mieszkańców
Tak naprawdę jego winą jest fakt, że powstał tam w tym roku nowy odcinek jezdni, a kierowcy nadużywają prędkości.Szkoda tylko, że w odwrotnej sytuacji , kiedy taki człowiek zostaje okradziony, policja rozkłada bezradnie ręce, a na interwencję czeka się godzinami.
Grzech jest grzechem , mandat w świetle przepisów się należał, pytanie czy był adekwatny?, policji należy życzyć sukcesów na drodze łapania przestępców i zapewniania nam poczucia bezpieczeństwa