Urzeczeni Urzeczem, czyli wywiad z autorem przewodnika po Urzeczu

Dodano: 7 czerwca 2024; Joanna Kuźmin-Wańkowicz W środę w Ośrodku Kultury w Górze Kalwarii miała miejsce premiera kolejnej już książki związanej z naszym regionem dr. Piotra Rytko pt. Z biegiem Wisły. Przewodnik po warszawskim Urzeczu.


News will be here

Spotkanie zorganizowane przez TOZ w Czersku poprowadził sekretarz Towarzystwa Patryk Zduńczyk, a na spotkaniu nie zabrakło lokalnych regionalistów ze wszystkich ościennych miast takich jak Piaseczno, Konstancin Jeziorna czy Karczew co świadczy o dobrej i chętnej współpracy całego przekroju Urzecza na rzecz działania i propagowania tego pięknego regionu.

Spotkanie rozpoczęło się rozmową z autorem.

P.Z - Pierwsze moje pytanie będzie dość prowokacyjne. Czy Góra Kalwaria to miasto położone nad Wisłą?

P.R - To jest trudne pytanie. Gdybyśmy otworzyli książkę "Dzieje Góry kalwarii" i obejrzeli zdjęcia sprzed wojny to z całą pewnością moglibyśmy powiedzieć, że Góra Kalwaria to jest miasto nad Wisłą, bo ludzie chodzili nad Wisłę, żyli tą rzeką. To niestety się troszeczkę zmieniło, bo brakuje działań związanych z infrastrukturą. Gdy budowano obwodnicę to zapomniano całkowicie o mieszkańcach korzystających z rowerów i chodzących pieszo. Oficjalnie nad Wisłę nie można dojść pieszo z Góry Kalwarii. Mam nadzieję, że z czasem to się zmieni, i że dostęp do Wisły będzie łatwiejszy. Mam też nadzieję, że powstanie mała infrastruktura, która będzie sprzyjała wypoczynkowi, jak np. na poniatówce w Warszawie, gdzie w weekendy rozkładane są leżaki, można się czegoś napić a także coś zjeść, czyli tworzone są mobilne plaże. U nas tego jeszcze nie ma. Jak pójdziesz Patryk w sobotę czy w niedzielę na plażę nad Wisłą to widać, że plaża ta przyciąga ludzi nie tylko od nas, ale i z powiatu otwockiego, piaseczyńskiego, nawet z Warszawy. Ja dawno nie widziałem tak wielkiej i pięknej, piaszczystej plaży w Górze Kalwarii, jaką mamy teraz a to wynika z tego, że mamy niedobór wody i powstaje coraz więcej wysp i plaż, a nie ma rzeki.

P.Z - Nie mamy obecnie wody, ale historycznie było jej bardzo dużo, nawet tak dużo, że Wisłą pływały ogromne, 30-metrowe, drewniane statki a handel wiślany rozkwitał i po Czersku pływały szkuty. No i mamy tą swoją wydobytą szkutę, która się konserwuje i takie pytanie: czy takie muzeum w Czersku to jest marzenie czy to jest cel, który jesteśmy w stanie spełnić? Czy takie muzeum w Czersku ma prawo powstać?

P.R - Musi powstać. Ta szkuta związana jest z naszym regionem. Alternatywa jest taka, że może pójść do Gdańska i tam bardzo chętnie rozbudowana zostanie placówka muzealna i ta szkuta zostanie wyeksponowana, ale w Gdańsku mają już tyle muzeów i tyle eksponatów morskich, rzecznych, że to tak naprawdę niczego nie zmieni. Natomiast gdyby powstała placówka muzealna związana ze szkutą, z nadwiślańskim Urzeczem to myślę, że nasz cały region będzie miał placówkę edukacyjną, która będzie szerzyła wiedzę o naszym regionie. A ten region był niezwykle bogaty. Pod Czerskiem był port,  gdzie cumowało mnóstwo olbrzymich statków. Musimy działać, żeby to muzeum powstało bo tak naprawdę stracimy na tym i już szansy na coś takiego raczej nie będzie.Ta szkuta to jest skarb na miarę europejską. Jest już praktycznie zakonserwowana, teraz czeka aby ją złożyć na nowo w muzeum tak,  aby każdy mógł ją podziwiać.

P.Z - Gdzie to muzeum mogłoby powstać?

P.R - Historycznie wiemy, że sam Czersk to jest serce Urzecza, które jak wiemy przyciąga ludzi z całej Polski, dlatego myślimy żeby placówka muzealna była w samym Czersku i proponujemy dom najbliżej rynku przy ulicy Mostowej. Moim marzeniem jest też to, aby powstał szlak nadwiślańskiego Urzecza z infrastrukturą, oznakowaniem, bo to wszystko sprzyja temu, że ludzie będą odkrywali to miejsce. Już nie mówiąc o aspektach ekonomicznych czy gospodarczych, bo turystyka wpływa na to, że gminy się bogacą.

P.Z - Skąd u Ciebie to zamiłowanie do Urzecza?

P.R - Wychowałem się na Urzeczu i zawsze mnie fascynowało. Jak ja byłem uczniem szkoły podstawowej to dla nas rzeczą normalną było to, że jak był weekend to organizowaliśmy sobie wyprawy na wyspę czerską, gdzie pół dnia przechodziliśmy tę wyspę od strony północnej do południowej, a później kąpaliśmy się przy plaży i to było moje odkrywanie Urzecza. Poprostu żyliśmy w tej naturze. Później zacząłem działać w ratownictwie wodnym w które wciągnęli mnie moi bracia i pokochałem i Wisłę i ratownictwo wodne.

P.Z - Co takiego cię zdziwiło podczas jeżdżenia po całym Urzeczu i zbierania materiałów do książki?

P.R - Jednak znałem to Urzecze od wielu stron i raczej nic mnie nie zaskoczyło, jednak to co mnie zafascynowało i co stanowi niewątpliwą wartość naszego Urzecza to to, że mamy przepiękne kościoły jak np. sanktuarium w Mariańskim Porzeczu, które są wysokiej klasy zabytkami.

To co mnie też może zaskoczyło to kiedyś zrobiłem wyprawę rzeką Wilanówka i gdy dopłynąłem do Wilanowa, to poczułem się jak na Florydzie, bo nagle okazało się, że ta rzeka płynie przy przepięknych rezydencjach .

P.Z - Piotrze kiedy Ty po raz pierwszy usłyszałeś słowo "Urzecze"?

P.R - Tak naprawdę uświadomiłem sobie to pojęcie na pierwszej, publicznej prezentacji w Gasach w 2011 roku i tam poznałem panie Urzeczanki, które prezentowały się jak z Urzecza w strojach wilanowskich.

P.Z - Piotrze bardzo Ci dziękujemy za tą rozmowę.

P.R - Dziękuję   

Po rozmowie nadeszła część prezentacji przewodnika; jego zdjęć, opisów, map, źródeł i historii powstawania. Na pewno jest to cenne i wartościowe źródło wiedzy o regionie w którym żyjemy, które zachęca do aktywności i odkrywania Urzecza i powinno być pozycją obowiązkową na półce każdego mieszkańca regionu jak i osób, które urzeczone tą książką przybędą tu same aby odkrywać te tereny.

Panu Piotrowi serdecznie dziękujemy za wkład i pracę w promowanie naszego regionu, za kolejną niezwykle wartościową książkę oraz za spotkanie z którego na pewno każdy wyciągnął dla siebie coś nowego i do tej pory nieznanego. Życzymy wytrwałości w realizacji celów szczególnie tych związanych z budową muzeum  a radnym pochylenia się nad słowami pana doktora abyśmy znów śmiało mogli powiedzieć, że Góra Kalwaria to miasto leżące nad Wisłą.




Dodaj swój komentarz

Imię (pseudonim):

Treść:

Komentarze (0)

Na razie nie ma żadnych komentarzy - Twój może być pierwszy!