Ta strona wykorzystuje pliki cookie do analizowania ruchu i mierzenia skuteczności reklam.
Dowiedz się więcej ZGODA

Gmina ostrzega: Źródełko św. Antoniego... nie jest źródełkiem

Dodano: 17 kwietnia 2019; Po badaniach wykonanych przez Państwowy Instytut Geologiczny, gmina na razie wstrzymuje się z rewaloryzacją otoczenia źródełka św. Antoniego. I ostrzega: ta woda pod żadnym pozorem nie nadaje się do picia.

Miejsce, gdzie u podnóża muru ogrodu parafialnego spod ziemi bije woda, to jeden z najbardziej charakterystycznych i wyjątkowych punktów na mapie miasta. W 2016 roku grupa mieszkańców określająca się jako „mieszczanie Góry Kalwarii” zaproponowała, aby temu klimatycznemu miejscu „nadać odpowiednie znaczenie i wizerunek”. Zależało im przede wszystkim na przeprowadzeniu badań, które wskażą, skąd pochodzą zanieczyszczenia czyniące wodę w „źródle” niezdatną do picia i jak je odciąć. Propozycja mieszczan - przelana na papier - spotkała się z dużym zainteresowaniem osób głosujących na wnioski złożone do budżetu obywatelskiego Góry Kalwarii 2017.

Kto zatruwa wodę?

Zgodnie z wolą mieszkańców rozpoczęło się projektowanie otoczenia „źródełka”. Teren – często błotnisty oraz zaniedbany – miał zostać utwardzony, obsadzony zielenią, oświetlony i wyposażony w ławki. Jednak kolejne koncepcje na ucywilizowanie tego miejsca nie zyskiwały koniecznej akceptacji konserwatora zabytków.

W połowie lutego nowe władze gminy zleciły Polskiemu Instytutowi Geologicznemu – Polskiemu Instytutowi Badawczemu ostateczne rozstrzygnięcie, czy jest możliwe usunięcie źródeł zanieczyszczeń, które zatruwają „źródełko”. Autorzy ekspertyzy jeszcze raz dokładnie przebadali wodę i potwierdzili obecność w niej bakterii chorobotwórczych e-coli i paciorkowców kałowych, wywołujące infekcje układu pokarmowego i szczególnie niebezpieczne dla dzieci oraz osób starszych. Wyniki te wskazują na przenikanie do wody odchodów ludzkich lub zwierzęcych, jednak nie udało się ustalić skąd pochodzą.

Co ciekawe – badania wykazały, że wypływ wody od wielu lat uznawany przez mieszkańców za źródełko św. Antoniego to najprawdopodobniej ujście... z systemu odwodnienia skarpy. „Nie jest to naturalna woda źródlana wypływająca z warstwy wodonośnej” – czytamy w ekspertyzie. Jej autorzy tłumaczą, że wody z metalowej rury wypływa zbyt dużo, jest ona nadmiernie zmineralizowana oraz zbyt ciepła, a do tego właśnie zanieczyszczona. Jednocześnie eksperci wskazują, że prawdziwe źródło bije kilkadziesiąt metrów dalej, już na terenie klasztornego ogrodu i ma ujście pod figurą św. Antoniego. Wypływa z niego zdecydowanie mniej wody i jest zimniejsza.

Będzie nowy projekt

Władze miasta uznały, że skoro nie można w prosty sposób oczyścić „źródła” i nie ma zgody konserwatora na realizację dotychczasowych koncepcji zagospodarowania jego otoczenia, umowa z biurem projektowym zostanie rozwiązana. Gmina powróci do tematu rewaloryzacji tego miejsca, gdy (w najbliższych tygodniach) nabędzie od prywatnych właścicieli sąsiednią działkę o powierzchni 4 tys. mkw. – Zależy nam na zagospodarowaniu tego ważnego dla mieszkańców terenu i nadaniu mu nowej, atrakcyjnej formy, oddającej klimat dawnej Góry Kalwarii  – zapewnia wiceburmistrz Mateusz Baj.  Zakup wspomnianej działki pozwoli na stworzenie przestrzeni rekreacyjnej ciągnącego się od ronda aż do ul. Św. Antoniego.

Jednocześnie pojawił się pomysł, aby - skoro nie można pić wody ze „źródełka” - doprowadzić do powstania w tym miejscu niedużej sadzawki. Marcin Niedziółka, jeden z „mieszczan Góry Kalwarii” przekonuje, że taka „owcza sadzawka” znajdowała się w tym miejscu przed wiekami i można ją odnaleźć na najstarszych mapach grodu.

Gmina prowadzi ponadto rozmowy z miejscową parafią w sprawie stałego otwarcia dojścia do prawdziwego źródełka św. Antoniego w ogrodzie klasztornym.

Info. UMiG Góra Kalwaria
Fot. Mateusz Adamski


Dodaj swój komentarz

Imię (pseudonim):

Treść:

Komentarze (21)

hmm

Data: 17 kwietnia 2019, 14:21 ...rozmowy z miejscową parafią w sprawie stałego otwarcia dojścia do prawdziwego źródełka św. Antoniego - i chyba w tym rzecz cała.

pytek

Data: 17 kwietnia 2019, 14:21 A nie szkoda kasy na działke i sadzawkę??

Wall

Data: 17 kwietnia 2019, 16:05 Wszystko co świete to oszustwo

PO datnik

Data: 17 kwietnia 2019, 16:32 Od lat robią tylko te rzeczy na których można się dorobić.
A kibla nie ma .

Waldek

Data: 17 kwietnia 2019, 16:36 \"Gmina ostrzega\"
Czyli kto ?
bo kto zatruwa można się domyślać.

masło maślane

Data: 17 kwietnia 2019, 18:09 \"Źródełko św. Antoniego... nie jest źródełkiem\"
To tak jakby ktoś powiedział ,że burmistrz nie jest burmistrzem !

Ferdek

Data: 17 kwietnia 2019, 19:05 Acha,czyli jak oddam mocz w pobliżu tego ścieku,to ktoś może go sobie złapać do butelki i wypić,jako życiodajny eliksir.

WC

Data: 17 kwietnia 2019, 21:33 \"Gmina prowadzi ponadto rozmowy z miejscową parafią w sprawie stałego otwarcia dojścia do prawdziwego źródełka św. Antoniego w ogrodzie klasztornym. \"

Żądam stałego otwaria kibla za magisratem .

leo

Data: 17 kwietnia 2019, 23:05 strasznie fajne te plany, nie mogę się doczekać połączenia ulicy św. Antoniego ścieżką spacerową do ronda, super sprawa

Marek

Data: 18 kwietnia 2019, 08:35 No coraz lepiej. Zasadniczych problemów narasta a ci zajmują się pierdoletami.

FREAK

Data: 18 kwietnia 2019, 11:19 Komentarz został ukryty z powodu naruszenia zasad komentarzy.

wc2

Data: 18 kwietnia 2019, 12:19 Kibel postawcie - całodobowy i ogólnodostępny, prosta rzecz ale urząd woli ambitne projekty i burmistrz przy tym się nie będzie lansował.



toja

Data: 18 kwietnia 2019, 12:54 a co ze śmieciami?

Nick

Data: 18 kwietnia 2019, 13:09 @Ferdek dokładnie tak, dobrze wiedzieć prawda?

Zdumiony

Data: 18 kwietnia 2019, 13:18 Księża udostępnią swoje źródełko pospólstwu?jeszcze nie słyszałem żeby oni coś komuś dali za darmo.ale podobno jeden miesiąc będą udzielać sakramentów na rzecz katedry w pałyrzu,i to w całym świecie,prawda to?

DORKA

Data: 18 kwietnia 2019, 23:28 Jeśli to źródełko jest jakimś dziwnym ciekiem wodnym, to jak wytłumaczyć fakt, że przez wiele lat ludzie pili tę wodę, była czysta, zimna, lepsza od tej z wodociągu a przed i w czasie wojny była głównym miejscem czerpania wody. Opowieści o właściwościach tej wody też skądś się wzięły, w każdej legendzie jest coś z prawdy. Te badania to jakaś zawikłana sprawa, komuś zależy na ukryciu prawdy czy jest jakiś inny powód?

Al

Data: 20 kwietnia 2019, 06:48 A może jest tak że po drodze rura pękła (dawno temu) i oni badają wodę z wódociągu ?

58'12

Data: 21 kwietnia 2019, 15:00 \"Będzie nowy projekt\".
To niczym nowy przetarg,byle by było drożej.
Do tej pory to \"drwal \" dzierżył mapy teraz nawet baj korek ma coś do powiedzenia.

Wieszcz Mickiewicz Adam

Data: 21 kwietnia 2019, 21:57 A czy to prawda ze kilka lat temu któryś z księzy miejscowych miał dziecko, ajeden ze straszycg marianów go potępił i ujawnił, a za to został odesłany na ukrainę, a cudzołożnikowi nic sie nie stało, aaaaa....

R.Grajber

Data: 26 kwietnia 2019, 16:59 Miałem nie pisać ale jak przecztalem to co pisze DORKA to musze.Kiedys kiedy jeszcze mieszkałem w GK zrodelko było czyste,bardzo zimne i pita tam woda mnie nie zabila.Ludzi którzy przjezdzali na 13 czerwca było tysiące przez dwa dni.Spali na powietrzu w ogrodach parafialnych?dobre były czeresnie/.pili ta wode i nic się nie dzialo.Wladza udaje,ze nie wie.Niech sprawdzi dokad odprowadzane scieki z nowego dobudowanego budynku.Bylem w GK w trakcie prowadzonych prac i widziałem dokad one ida.To sa następstwa myslenia my wiemy,oni wiedza a reszta nie musi.Nie wierze,ze cenzura/administratora/pusci ten komentarz ale probowac trzeba.Kupic plac i oddac parafii zrodelko ozdrowieje.Zycze powodzenia.

jedno pytanie

Data: 27 kwietnia 2019, 07:53 Gdzie ratusz odprowadza ścieki ?